Dziś jest Sobota, 19 maja 2012 r. Imieniny: Iwa, Piotra, Celestyna.

Z tańcem przez życie

Przygotuj do druku Zapisz jako PDF

2008-03-28

W życiu każdy z nas ma jakieś pasje, które pochłaniają bez reszty dając niesamowitą radość. Jedni uwielbiają podróżować i poznawać nowe zakątki świata, drudzy kolekcjonować motyle, a jeszcze inni tańczyć...

...a o tańcu i to jakim, bo break dance opowie członek zespołu tanecznego BKDA Michał Czachorowski nazywany CzaHą... Z gościem rozmawiała Maria Kołonowicz.


MK: Powiedz czym charakteryzuje się taniec Break dance?

bboy CzaHa: BREAK DANCE narodził się w USA a jego początki sięgają lat 70. Prekusorem tego tańca był nieżyjący już James Brown wykonując różnego rodzaju 'wygibasy' podczas swoich koncertów. Jego naśladowcy stopniowo rozwijali 'dziwaczne' ruchy Jamesa nadając temu tańcu formę zbliżoną do tej, którą można obserwować teraz. Na początku lat 80. pojawiły się pierwsze filmy, w których występowali tancerze z najlepszych grup tamtego okresu: Rock Steady Crew i NYC Breakers. W mediach bboying zaistniał wtedy jako 'break dance' ( taniec połamaniec ) i często funkcjonuje w nich do dziś, jednak to wlaśnie 'bboying' jest tą poprawną nazwą, symbolizując nie tylko ruchy, ale i styl życia, wyjątkowy zresztą, tym się właśnie charakteryzuje.

MK: Jak długo tańczysz Break-a?

bboy CzaHa: Ciężko mi powiedzieć jak długo. Odkąd pamiętam, to trenowałem i tańczyłem, gdzie się tylko da. Ale umownie powiedzmy, że od sześciu lat, możliwe, że dłużej...

MK: Wspomniałeś o treningach... jak one wyglądają i ile one pochłaniają czasu?

bboy CzaHa: Breakdance jest wymagający. Na pewno trzeba się przed treningiem rozciągać i dobrze rozgrzać, bo niestety albo rozciąg można stracić albo nabawić się kontuzji, a także należy sobie ciągle przypominać i ulepszać technikę. Bo szybko się zapomina jak co się robi. Dlatego też utrzymanie formy jest tak istotne. Generalnie jest tak, że im więcej się trenuje tym jest lepszy efekt. Ja osobiście staram się trenować każdego dnia, jeśli rzecz jasna nie jestem kontuzjowany. Czasem ćwicze jakieś freezy, które wymagają siły i rozciągu, pracuje nad stylem bądź robie topy przed snem. Wszystko zależy od tego ile mi zostaje siły po dniu w pracy. Sam trening trwa od 2 do 3 godzin. 

MK: Jest to trochę wyczerpujące...co w takim razie robić, aby utrzymać dobrą formę?

bboy CzaHa: Żeby utrzymać formę trzeba po prostu ćwiczyć. Być konsekwentnym w swoich działaniach. Osobiście radziłbym bieganie lub pływanie. Ja raczej sobie odpuszczam te dwie dyscypliny, czasem tylko w wolnej chwili wybiore się na basen. Strasznie leniwy jestem ;).

MK: Skąd się w ogóle wzięła pasja do tańca? Przecież jest, to czasochłonne i wymaga wielu poświęceń...a Ty tu mówisz o lenistwie...wytłumacz, to...

To siedziało we mnie praktycznie od zawsze. Jak byłem mały nie miałem pojęcia, że z ciałem można zrobić takie rzeczy. Kiedyś zobaczyłem przez przypadek w telewizji jak chłopaki tańczą i sam zapragnąłem w ten sposób się ruszać. A że lubiłem i nadal lubię tańczyć, to zaczęła się przygoda z breakiem. Kolejnym bodźcem, który doprowadził mnie do tańczenia Breaka był mój kolega Domel, który poprzez swoje opowieści o tańcu nakręcił mnie, aż postanowiłem sam zabrać się za treningi. Bardzo to polubiłem. Mogę otwarcie powiedzieć, że jestem trochę samoukiem, bo do szkoły tanecznej nie uczęszczałem. Taniec daje mi bardzo dużą swobode bardzo dużo satysfakcji. Jest jedną z niewielu rzeczy, które tak naprawdę mnie cieszą. Break daje mi niegraniczoną swobode ruchu i bardzo to sobie cenie. Robie to co chcę, a nie to co ktoś mi narzuca odgórnie. Robie i tańcze, to co lubie, a to jest chyba najważniejsze.

MK: Co oznacza skrót BKDA?

bboy CzaHa: BKDA creew!!! "the world is nasz, but not ready 4 us!!!" Tak się nazywa grupa taneczna, do której należe i to jest nasze motto. Jest tylko jedna osoba, która wie czemu taką nazwę nosimy, a nie inaczej i niech tak zostanie :-)))

MK: Ile lat już istnieje Wasza grupa i kto wchodzi w jej skład?

bboy CzaHa: Oj moja pamięć mnie zawodzi...Nie pamiętam jak długo istnieje BKDA, ale minęło już ładnych parę lat...W grupie są 3 osoby, mianowicie bboy F.A.F.I- Rafał Sanocki, bboy Urban- Borys Sajko no i ja bboy CzaHa. 

MK: Gdzie przeważnie można Was spotkać?

bboy CzaHa: Praktycznie wszędzie tam, gdzie coś się dzieje. Co jakiś czas tańczymy. To na koncertach, to na imprezach okolicznościowych no i przez całe lato na ulicy w Łebie koło fontanny, także jeśli ktoś lubi popatrzeć na te nasze wygłupy :-) to zapraszam!

...Warto wspomnieć, że grupa BKDA w 2007 roku miała okazję promować Lębork na 27 Międzynarodowych Dniach Hanzy, które miały miejsce w niemieckim Lippstadt. A każdorazowy występ chłopaków kończył się gromkimi oklaskami, proszącymi o kolejne 'wygłupy'taneczne. ;)

Autor: Maria Kołonowicz