Dziś jest Piątek, 29 sierpnia 2014 r. Imieniny: Jana, Sabiny, Racibora.

Dom Dziecka czy już rodzina zastępcza

Przygotuj do druku Zapisz jako PDF

Jak Państwu wiadomo zamknięto placówkę- „Dom w ogrodzie”. Wiele lat temu specjalnie dla czytelników Faktów przeprowadziłam wywiad na temat roli rodzin zastępczych, które wspaniale odnajdują się w świecie, a opiekunowie maluchów  jako nowi rodzice dla małych grup dzieci mogą się pochwalić wielkimi sukcesami. W Polsce istnieje zawsze obawa przed tym co jest nowatorskie, trzymamy się starych sprawdzonych metod wychowawczych, jednak jak pokazują badania na zachodzie ciepło matki i ojca, nawet tego przybranego, własny dom, pokój, łóżko , stół, biurko i wspólne spędzanie czasu  wpływa bardzo korzystnie na rozwój małego człowieka. Wzorem do naśladowania jest rodzic, ponieważ w małej grupie jest w stanie wnikać w problemy przedszkolne, szkolne, opiekować się dzieckiem ze zwróceniem uwagi na jego indywidualne potrzeby. Oczywiście idealną sytuacją dla dziecka jest jego adopcja, jednak w przypadku wychowywania młodego człowieka w Domach Dziecka narasta w nim brak więzi rodzicielskiej. Uważam , że tylko w małych grupach opiekun jest w stanie dotrzeć do zainteresowań malucha, znaleźć czas na rozmowę, zabawę i znać szczegółowo problemy, z którymi ten człowiek zaczyna sobie radzić zmierzając ku  dorosłości. W –Domu Dziecka przy  ul. Gdańskiej- gdzie przebywają  starsze dzieci  wskazane jest dążenie do dokonania licznych zmian, które pomogą jego mieszkańcom na odczuwanie ciepła rodzinnego, tym bardziej , że budynek położony jest blisko Parku Chrobrego w otoczeniu zieleni co dodatkowo stanowi jego zaletę. Spór między zmianą myślenia dorosłych oraz przekierowaniem do zakładania rodzin zastępczych w Polsce trwał wiele lat, podczas, których ich zwolennicy walczyli o nie w Sejmie. Myślę, że ta nowoczesna forma opieki nad  dziećmi wpłynie bardzo korzystnie na ich rozwój i za kilka lat będziemy w stanie ocenić korzyści wynikające z tego co obecnie dzieje się w placówkach opiekuńczych.      

autor: Sylwia Skroś